Sprzedaż zagraniczna – jak Responso i inne platformy mogą Ci pomóc?

Sprzedaż zagraniczna? Sprawdź, jak Responso i inne platformy mogą pomóc w dotarciu do globalnych klientów, zwiększeniu zasięgu i uproszczeniu procesów sprzedaży!

Ekspansja zagraniczna to naturalny krok dla wielu biznesów, zwłaszcza jeśli rynek polski jest już wysycony. Nie warto jednak skakać od razu na głęboką wodę. Przyjrzyjmy się najłatwiejszym możliwościom, które są na wyciągnięcie ręki.

Od czego zacząć?

Podbój nowego rynku wymaga przygotowania strategii. Cztery poniższe punkty to absolutne minimum, o które musisz zadbać.

  1. Sprawdź wymogi prawne i zasady sprzedaży na zagranicznym rynku, zwłaszcza, jeśli planujesz sprzedaż poza Unią Europejską.
  2. Poznaj rynek, na który wchodzisz. Dowiedz się, jakie produkty cieszą się na nim powodzeniem i jaka jest konkurencja w kategorii, w której chcesz sprzedawać.
  3. Poznaj klienta. Może się okazać, że obcokrajowcy mają zupełnie inne preferencje jeśli chodzi o sposoby płatności czy formy dostawy. Świadomość różnic kulturowych pomoże Ci też ustrzec się od błędów w komunikacji.
  4. Ułatwiaj sobie zadanie, zamiast je utrudniać. Ambitne plany są godne podziwu, ale przede wszystkim warto kierować się rozsądkiem. Jeśli nie znasz zbyt dobrze zagranicznych realiów, być może dobrym pomysłem na początek będzie fulfillment. Warto też korzystać z narzędzi automatyzujących pracę – na przykład Responso w zakresie obsługi klienta.

Wejście na rynek z własnym e-sklepem to trudne zadanie. Jeśli na początek chcesz spróbować czegoś prostszego, wykorzystaj istniejące platformy sprzedażowe.

Allegro.cz

Polska platforma niedawno uruchomiła swój czeski marketplace. Sprzedaż w Czechach jest dostępna dla biznesów, które mają już konta firmowe – mogą one udostępnić swoje oferty na nowy rynek. To ciekawa propozycja zwłaszcza dla tych sprzedawców, którzy chcą postawić swoje pierwsze kroki za granicą. Czeski rynek, mimo pewnych różnic, jest dość podobny do polskiego. Duże ułatwienie stanowi fakt, że Allegro jest platformą świetnie znaną większości sprzedawców, a zarządzanie ofertami na Czechy odbywa się w całości po polsku. Należy się jednak liczyć z opłatami – m.in. jednostkowej opłaty transakcyjnej w wysokości 5 koron, czy prowizji, której wysokość zależy od ceny produktu, kategorii, liczby sprzedanych sztuk oraz kosztów dostawy.

Kaufland

Popularna sieć hipermarketów w 2020 roku przejęła marketplace real.de, który kilka miesięcy później zmienił nazwę i od tego czasu rozwija się dość prężnie. 60% niemieckich sprzedawców postrzega ten kanał sprzedaży jako niezbędny, a wśród sprzedawców z zagranicy sprzedających w Niemczech liczba ta jest nawet wyższa.

Nic dziwnego – w tej chwili Kaufland.de daje dostęp do 32 milionów konsumentów. Dużą wartością tej platformy jest też rozpoznawalność marki w 8 krajach, a co za tym idzie, zaufanie klientów. Kaufland nie ogranicza się zresztą do rynku niemieckiego – przed momentem ruszyła słowacka i czeska wersja sklepu (na razie w fazie early bird). Dla polskich sprzedawców kuszący może być brak okresów umownych, a także możliwość wykupienia pakietu, który pozwala na linkowanie do własnego e-sklepu. Może to być świetny sposób na wypromowanie własnej marki za granicą.

Amazon

Tej marki nie trzeba nikomu przedstawiać. Najbardziej znany marketplace świata, który globalnie notuje miliardy odsłon każdego dnia. Amazon pozwala na sprzedaż nie tylko na rynkach europejskich, ale także w USA, Japonii czy Australii. Konkurencja w tych krajach jest ogromna i dla większości sprzedawców z Polski Amazon może być jedyną możliwością wejścia na te rynki. Największą barierą może okazać się język – Amazon wymaga obsługi klienta w języku lokalnym. Jednocześnie oferuje też sporo ułatwień, np. narzędzie do tworzenia ofert międzynarodowych (BIL) przy użyciu ujednoliconego konta. Pozwala to na zautomatyzowanie m.in. tworzenia i aktualizowania ofert czy zmianę cen w oparciu o wahania kursów walut.

Obsługa klienta wszędzie jest tak samo ważna

Bez względu na to, czy pierwsza zagraniczna sprzedaż dopiero przed Tobą, czy może planujesz już podbój kolejnego rynku – o obsługę klienta warto zadbać od samego początku. Choć potrzeby i preferencje klientów różnią się w zależności od szerokości geograficznej, wiele rzeczy ich też łączy: wybierają zakupy online bo są wygodne, dopytują o produkty i nie lubią długo czekać na odpowiedź. W usprawnieniu procesów obsługi klienta, także tego zagranicznego, pomoże Ci Responso. Oto kilka możliwości tego narzędzia:

  • Stale rosnąca liczba integracji – już teraz możesz połączyć Responso z Allegro, Amazonem, Kauflandem, eBayem, Erli, Facebookiem, WhatsAppem, WooCommerce i wieloma innymi platformami, gdzie masz kontakt z konsumentami. 
  • Integracja z BaseLinkerem – dzięki niej możesz pobierać dane o zamówieniach, aby jeszcze lepiej odpowiadać na pytania klientów. Obsługując zapytania w Responso możesz także zmieniać statusy w BaseLinkerze. 
  • Wszystkie wiadomości w jednym miejscu – nawet jeśli sprzedajesz na wielu rynkach, na wielu platformach lub we własnym e-sklepie, wszystkie zapytania klientów możesz obsługiwać w jednym miejscu, bez konieczności przełączania się między kontami. Wszystkie są odpowiednio oznaczone, a Ty możesz je porządkować według własnego klucza czy przypisywać do wybranego pracownika.
  • Tłumaczenia, korekta tekstu i wsparcie sztucznej inteligencji – z takim zapleczem żaden język nie będzie stanowił problemu. Możesz tłumaczyć wiadomości klientów, swoje odpowiedzi, a także wspomóc się AI, która bierze pod uwagę kontekst konwersacji i dopasowuje styl rozmowy.
  • Autoresponder – wiadomości przychodzące poza godzinami czy w dniu wolnym nie obniżą Twojej jakości sprzedaży. Możesz ustawić wiele różnych autoresponderów, w różnych językach.
  • Automatyczne akcje – zaoszczędzisz z nimi mnóstwo czasu. To elastyczne narzędzie możesz wykorzystać na wiele sposobów. Jeden z nich to automatyczne przekierowywanie wiadomości z danego kanału do wybranego pracownika, który będzie zajmował się tym rynkiem.

Gdziekolwiek sprzedajesz, Responso pomoże Ci zadbać o jakość Twojej obsługi klienta. Już teraz załóż darmowe konto testowe na 30 dni z kodem vsprint30!

____________________________________________________

Responso – kompleksowe wsparcie obsługi klienta w e-commerce. Integracje z platformami sprzedażowymi, skrzynkami e-mail i social mediami pozwalają sprawnie zarządzać wiadomościami z różnych źródeł w jednym panelu. Komunikację z kupującymi usprawniają także zaawansowane technologicznie funkcje Responso: m.in. sztuczna inteligencja, autoresponder czy formularze zwrotów online.

 

Zobacz powiązane filmy

Pokaż transkrypcję

Czołem Allegrowicze, dzisiaj ze mną Ewa z When U Buy, czyli z aplikacji, gdzie możemy połączyć sobie jako kupujący, czyli nie jako sprzedawcy, a jako kupujący, zakupy z różnych marketplaces.

Ale w dzisiejszej rozmowie nie będziemy mówić tylko o tym, my raczej skupimy się na tym, co Wy jako sprzedawcy i nasi odbiorcy możecie zyskać z danych, które posiada Ewa, ponieważ Ewa ma dane z kilku marketplaces, które obsługuje. Cześć Ewa. Cześć.

Powiedz może na samym początku z czym z Twojej perspektywy jest When U Buy. W dwóch słowach to jest asystent zakupów. Czyli to jest takie narzędzie, które powinniśmy mieć my, kupujący w internecie, tak jak kupujemy ubezpieczenie mieszkania, jak kupujemy właśnie swoje lokum.

Czyli to jest asystent zakupowy, który nam nie przeszkadza, nie jest namolny w reklamach, a odzywa się wtedy, kiedy nam umykają ważne zdarzenia. Powiem jedno jeszcze, że to jest asystent, który nie tyle pomaga w zakupach, bo my nie o tym, my wiemy, że marketplace'y dbają doskonale o doświadczenia zakupowe użytkownika, ale When U Buy wchodzi w momencie, kiedy sklepy już o nas powoli zapominają, czyli już po kliknięciu kup teraz.

Użytkownicy posiadając narzędzie When U Buy, aplikację When U Buy mają wszystkie swoje zakupy online w jednej aplikacji niezależnie od sklepu, w którym je zrobili i z poziomu jednej aplikacji mogą nimi zarządzać, czyli sprawdzić status przesyłki, śledzić przesyłkę, sprawdzić status zwrotu, dostawać powiadomienia ważne z punktu widzenia tego, czy paczka przyszła, gdzie ją odebrać, kiedy mija termin na zwrot, więc to jest taki nasz osobisty asystent zakupowy.

Okej, a powiedz mi z jakimi platformami na ten moment się integrujecie i jaka jest ta częstotliwość dodawania nowych platform, jakie może macie w planach? Zacznijmy może od tych platform, które macie teraz. Tak, my jesteśmy startupem, więc cały czas się rozwijamy, mamy dzisiaj, rejestrujemy dzisiaj zakupy z dziesięciu najpopularniejszych platform zakupowych w Polsce.

To są platformy od Allegro, poprzez MediaExpert, te modowe typu Reserved, H&M, Zalando, oczywiście trzy najpopularniejsze chińskie platformy, Temu, Shein, AliExpress. Mamy Lidla online'owego i mamy bardzo popularną wśród naszych klientów drogerię internetową ROSA. Więc to jest dzisiaj te dziesięć najpopularniejszych platform. Za chwilkę wchodzi OLX, w dalszej kąści Sensei, za kilkanaście dni.

Natomiast to co jest też istotne, my oczywiście dodajemy te wielkie platformy, ale nie zamykamy się na pojedyncze sklepy. Z premedytacją nie używam słowa mniejsze sklepy, po prostu na sklepy internetowe niezależne i mam nadzieję, że już od września będziemy mogli zintegrować się prosto z każdym praktycznie sklepem w Polsce.

Znaczy już teraz możemy, ale udostępnimy łatwiejszą i szybszą formę integracji. Więc już dzisiaj zapraszamy sklepy do kontaktu, żeby połączyć je z OneUbuy'em. Okej, czyli mam sklep internetowy, też mogę udarzyć do Ciebie, czy do kogoś po prostu kto zarządza aplikacją, albo tą sferą rozwoju biznesu i też będę mógł się zintegrować.

To też moje pytanie, no bo poznałem takie trochę dwa kierunki, w których idziecie. Pierwszy kierunek to są inne polskie marketplacy, drugi kierunek to są właśnie te sklepy. Pytanie, czy jest tu też jakiś pomysł na zagranicę? Otwarcie się na Amazon, na jakieś inne platformy?

Tak, to znaczy my idziemy kluczem tym, żeby nasi użytkownicy jak najszybciej poczuli wartość OneUbuy. Oczywiście mogliśmy zacząć od listy, od sklepów takich pojedynczych, no ale umówmy się, no mielibyśmy problem ze znalezieniem klientów, którzy akurat znają dane marki.

Więc zaczęliśmy od tych największych, bo tam kupujemy najwięcej. Jesteśmy w stanie naszych klientów przekonać do tego, że OneUbuy rzeczywiście im pomaga w takim codziennym zarządzaniu zakupami, pilnowaniu zakupów online.

Co jest jeszcze ważne, my opracowaliśmy technologię, która pozwala nam dodać praktycznie każdy sklep, czy każdą platformę zakupową na świecie bez konieczności takiej pełnej integracji z daną platformą, bo u nas w centrum jest klient, to znaczy to klient udostępnia nam swoje dane zakupowe i to klient przesyła nam swoją listę zakupów i ją zachowuje w OneUbuy, a nie platforma udostępnia nam dane klientów.

Stąd tak, Amazon jest na liście, oczywiście mamy też plany wyjścia poza granicę Polski, stąd też lista sklepów, ale to czym się kierowaliśmy na samym początku to jest tak jak powiedziałam, to żeby klienci mogli jak najszybciej poczuć wartość i żebyśmy mieli różnorodność asortymentową, czyli jak widzisz mamy marketplace'y, ale mamy trochę mody, mamy trochę drogerii internetowej, mamy elektronikę, kolejnym krokiem są mniejsze sklepy i jakby pogłębianie każdej kategorii, więc już dzisiaj zapraszamy tych, którzy rzeczywiście chcą świadomie się z nami zintegrować, bo dla sprzedawców jest sporo korzyści.

Okej, dobra i zanim przejdziemy do tych danych, porównania sobie tego jak to działa w różnych kategoriach, patrząc z perspektywy na branżę, to chciałbym tutaj pogłębić ten klientocentryzm u Was, na takiej zasadzie, że zakładam, że nie tylko chcecie się rozwijać na inne platformy i w ten sposób tym klientom, że tak powiem, dogadzać, ale też dać im coś w tej aplikacji więcej. Czy tutaj możesz powiedzieć jakie są jakieś kolejne kroki?

No zdradzę, trochę zdradzę, bo rzeczywiście będziemy dogadzać, to znaczy naszym celem jest, żeby When You Buy było takim centrum sterowania zakupami online po ich zrobieniu, czyli dalej będziemy zachęcać naszych użytkowników do tego, żeby kupowali w swoich ulubionych sklepach, nie zamierzamy ich od tego odciągać, ale wszystko co dzieje się po kliknięciu tego magicznego kup teraz, będzie można wykonać z poziomu jednej aplikacji niezależnie od sklepu.

Mówiąc konkretnie, już niedługo będziesz mógł zgłosić zwrot do dowolnego sklepu z poziomu When U Buy. Będziesz mógł sprawdzić, czy sprzedawca zrealizował zwrot, nie tylko pobierając status ze sklepu, ale też sprawdzając, czy te pieniądze faktycznie przyszły na konto. Będziesz mógł jako użytkownik aplikacji dostawać takie turbo spersonalizowane oferty dopasowane do Twojej historii zakupów pełnej, nie z jednego sklepu.

I tutaj jest ukłon w stronę takiego trendu, który dzisiaj funkcjonuje, który mówi o tym, że użytkownicy i nasi klienci nam o tym też mówią, że jestem w stanie udostępnić Ci moją historię zakupów. Pokaż mi sklepie, co mi dopasujesz, co mi zaoferujesz. Czyli nie chcemy być kolejną aplikacją, której możesz przeglądać 150 gazetek reklamowych i różnych sklepów, ale chcemy być aplikacją, która rozumie Twoje zakupy, jest w stanie zidentyfikować Twoje zakupy cykliczne, dopasuje jedną gazetkę, ale zrobioną z iluś tam sklepów, z iluś tam ofert, które pasują dokładnie do Ciebie.

Nie pokażę Ci klapek z Biedronki za 12 zł, skoro wiem, że minimalna cena za obuwie, którą płacisz, to jest 120 zł. I w drugą stronę, nie będę Ci pokazywała mebli z jakichś nie wiadomo jakich salonów meblowych, skoro wiem, że preferujesz Black Red White czy Agata Meble. I to jest ten kierunek.

Oczywiście ja bardzo uogólniam, ale tutaj wchodzimy na taki poziom już dużej szczegółowości. Na przykład jak preferencje z Twoich zakupów ubraniowych mogą się przełożyć na Twoje wybory wnętrzarskie. Będziemy wiedzieli jakie kolory lubisz, jakie fasony lubisz, jaki styl lubisz, będziemy wiedzieli jak często kupujesz, ile jesteś w stanie wydać w internecie.

I to jest właśnie magia tych danych, dlatego powiedziałam o tych korzyściach dla sprzedawców, bo już dzisiaj widzimy, że wnioski z analiz zrobionych z wielu sklepów dotyczące jednego klienta znacznie różnią się od tych, które byśmy wyciągali bazując wyłącznie na jednym sklepie. Jeżeli byśmy zaanalizowali tylko jeden sklep, oczywiście będziesz wiedział coś o kliencie, natomiast jeżeli dołożysz do tej układanki jeszcze pozostałe sklepy, pozostałe puzzle, okazuje się, że ten obrazek często wygląda zupełnie inaczej.

Czyli reasumując też ta buyer persona układa się zupełnie inaczej, gdy patrzymy na perspektywę klienta nie tylko zwracając uwagę na to, jak się zachowuje na Allegro, ale też na Temu, co kupuje itd. Ten sam człowiek zachowuje się inaczej, nawet kupując ten sam asortyment może zachowywać się inaczej w zależności od sklepu. Widzimy to analizując chociażby Allegro i Media Expert.

Czyli Wy też będziecie mieli genialną wartość dla sprzedawcy samego, no bo kurczę, jestem sobie tutaj, mam u Was powiedzmy to konto za 2-3 miesiące, być może za jakiś czas wdrożycie tą funkcjonalność, gdzie będzie ta rekomendacja i wskakuje mi zamówienie. Zakładam, że taka współpraca będzie coś kosztować. Nie wiem, czy możemy dzisiaj o jakichś cennikach?

Ja myślę, że to jest jeszcze za wcześnie, my też badamy rynek. Natomiast już dzisiaj zapraszamy sklepy do współpracy, bo mamy wśród tych dużych sklepów, tak jak wspomniałam, jest kilka, z którymi jesteśmy zintegrowani tak powiedzmy biznesowo, nie tylko technologicznie, ale też biznesowo i już dzisiaj współpracujemy i widzimy, że ta współpraca przynosi efekty.

To znaczy tak jak powiedziałeś, my dajemy klientowi w sensie sklepowi nie tylko informacje o tym, co jego klient kupuje, ale jesteśmy w stanie chociażby dostarczyć mu profil klienta, czyli powiedzieć, co on jeszcze kupuje oprócz jego asortymentu, jak dużo wydaje w internecie, ile jest w stanie wydać na pojedynczy produkt, z jakiej kategorii albo np. widzimy, co ten sam klient jeszcze kupuje oprócz produktów z naszego sklepu.

Czyli w jakich kategoriach warto, przy jakich sklepach, w jakim asortymencie warto, żeby nasz sklep również się pojawiał ze swoją ofertą, bo może być tak, że dany sklep sprzedaje dermokosmetyki, ale my powiemy, że ludzie, którzy kupują dermokosmetyki bardzo często wydają też pieniądze w kategorii dom i ogród, a rzadziej w kategorii dziecko. Może odwrotnie – dermokosmetyki to bardziej dziecko, mniej dom i ogród.

To są oczywiście przykłady, my mamy konkretne profile ustalone, możemy też wypracować taki profil na specjalne życzenie klienta, analizując sprzedawanie czy kupowanie produktów z jego kategorii. Ale to nie tylko profile klienta — my na przykład jesteśmy w stanie klientowi dostarczyć scoring zwrotów, więc jeżeli jesteś sklepem i planujesz jakieś akcje promocyjne, to jesteś w stanie u nas zweryfikować, jak bardzo one ci się opłacają, albo którym klientom warto taką promocję zaoferować, a którym nie.

Dlatego że sprzedaż, ale za chwilę będziesz miał kilkadziesiąt procent zwrotu na tym produkcie. Więc to są naprawdę super ciekawe i takie, wydaje mi się, unikalne dane, które my dostarczamy, ucząc się tego klienta holistycznie. Bardzo modne słowo.

Tak, tutaj na pewno personalizacja, to co powiedziałeś jest bardzo cenne i kurczę, nietypowe jest też to podejście, które macie, że dzielicie się tą wiedzą, no bo na przykład wydaje mi się, że takie platformy jak Allegro, Temu czy inne marketplace’y, jeśli dałyby więcej sprzedawcom, jeśli chodzi o takie insighty, o których powiedziałaś — chociażby te kategorie powiązane — gdzieś tam na Allegro mamy jakiś panel analityczny, być może na Temu też jest, ale chodzi o to, żeby właśnie tych danych było więcej i żeby one nie były tak trudno dostępne.

Najlepiej oczywiście, żeby tak jak u Was były to gotowe wnioski, więc myślę, że fajne czasy nas czekają drodzy sprzedawcy.

Oczywiście zapraszam, znaczy wiesz, nam zależy na tym, żeby aplikacja była przede wszystkim użyteczna dla naszych klientów, a będzie użyteczna dla naszych klientów, jeżeli sprzedawcy będą wiedzieli co naszym klientom zaproponować. Czyli mi nie zależy na tym, żeby mieć milion pięćset ofert od sprzedawców. Mi zależy na tym, żeby klienci powiedzieli, kurczę, rzeczywiście tego potrzebuję.

To nie jest kolejna aplikacja, która oferuje mi cashback, to nie jest kolejna aplikacja, która pomoże mi w wyborze produktu na bazie AI, tylko to jest narzędzie, które jeżeli kupuję w internecie, to aż głupio go nie mieć, a dodatkowo nie tylko dba o moją gotówkę wydawaną w internecie, co jeszcze podpowiada mi usługi, czy podpowiada mi produkty, które mogę kupić w lepszej cenie, albo w dobrej cenie przy zakupach powtarzalnych i to tyle.

Nie chcę zasypywać użytkowników kolejnymi gazetkami, bo to nie jest ten tryb. Im więcej będą nasi sprzedawcy, nasi partnerzy biznesowi wiedzieli o naszych klientach, tym lepsze oferty im dopasują, tym nasz użytkownik będzie bardziej zadowolony.

A tutaj jeszcze odnośnie tych danych dla sprzedawców chciałbym pogłębić. Czy to są dane, które dotyczą tylko transakcji, które dany klient zrealizował u mnie, czy w danej kategorii, czyli jak jestem sprzedawcą, to czy dostaję pełen pakiet informacji z danej kategorii, czy dostaję tylko jako sprzedawca powiedzmy jakąś historię, czy buyer persona na podstawie powiedzmy tych transakcji, które gdzieś tam u mnie realizują klienci?

Wiesz co, w tym momencie my mamy takie podejście transakcja po transakcji, w sensie klient per klient, to zależy czego ty oczekujesz. To co jesteśmy w stanie tobie dostarczyć i to co dostarczamy dzisiaj klientom, to są informacje, które mówią o tym jak twój produkt sprzedaje się w ogóle we wszystkich sklepach, które ja mam.

Czyli mogę ci powiedzieć, że twój produkt sprzedaje się w takim i takim sklepie. Minimalna cena jest taka, maksymalna taka, mediana taka, że najwięcej sprzedaje się z konkretną tą metodą płatności i z tą metodą dostawy, o innych możesz zapomnieć, bo raczej klienci tego nie wybierają.

Mogę ci powiedzieć jaki będzie poziom zwrotów na tym produkcie, ale co jest ważne dla naszych klientów, mogę ci powiedzieć właśnie, gdzie szukać tego klienta, czyli klient, który kupuje twój produkt pojawia się w internecie w takich sesjach zakupowych tyle razy w miesiącu. Zazwyczaj kupuje taki asortyment, a takiego w ogóle nie. Lubi wydawać tyle pieniędzy na średnią wartość koszyka i wszystko co jest związane jakby z opowieścią o kliencie.

Więc to zależy właśnie tak jak powiedziałam, to zależy czego potrzebujesz, bo albo możemy pójść w stronę takiej typowo asortymentowej analizy i powiedzieć ci co jest skorelowane z daną ofertą, albo możemy pójść typowo kliencko i powiedzieć jak zachowuje się twój klient, kiedy siada do komputera do zakupów i gdzie najlepiej go złowić, złapać. Albo i to i to.

Jestem szczerze ciekaw jaki algorytm za tym stoi, ale nie będziemy wchodzić aż w takie szczegóły. Skupmy się zatem na tym drugim wątku, który chciałem dzisiaj poruszyć z tobą, czyli takich danych, które ja jako sprzedawca już teraz podczas tej rozmowy mogę od ciebie takie dane po prostu wyciągnąć...

na takiej zasadzie, żebyśmy może nie skończyli wojny Allegro vs Temu, ale żebyśmy po prostu z góry spojrzeli na twarde dane, które przemawiają o wynikach tych najpopularniejszych polskich platform, no bo takie dane mamy i takie dane macie jako po prostu aplikacja, no bo siłą rzeczy zbieracie to, macie tych transakcji, zakładam dość dużo do oceny, żeby trafnie wskazać, która platforma jest powiedzmy może lepsza.

Przeczytaj również:  Jak zacząć sprzedawać na Allegro? Poradnik

I jeszcze jak rozmawialiśmy w kuluarach, to bardzo zaciekawiłaś mnie tym wątkiem związanym z tym, że Temu nie odbiera klientów Allegro, no bo klienci na Temu to są inni klienci. Klienci na Temu nie kupują na Temu tego co mogliby kupić na Allegro. Mniej więcej taka była sentencja.

Tak, znaczy to są ci sami klienci, ale oni kupują inaczej. To jest ciekawe, my analizujemy historię transakcji od początku, jak ona jest dostępna na historii zakupów w danym sklepie. Więc ja widzę co dany klient kupował na Allegro i w innych sklepach.

Widzę kiedy zaczął kupować na Temu i co zaczął kupować na Temu. Oczywiście jak często, o czym płaci, jakie metody dostawy wybiera i jak dużo z tych produktów oddaje. I nasza analiza potwierdza kilka takich twardych faktów, które wydaje mi się, że łamią te wszystkie obawy czy lęki, które są rozsiewane po rynku.

Mały disclaimer, nie jestem orędownikiem ani zakupów na Allegro, ani zakupów na chińskich platformach. Podpisuję się pod wszystkim co robi Izba Gospodarki Elektronicznej. Analizuję suche fakty, czyli te paragony, mówiąc kolokwialnie, które klienci nam zostawiają w internecie.

Są to kompletne paragony, bo udostępniają nam swoje historie zamówień. I teraz co wynika z tej analizy? Z tej analizy wynika jedno — ten sam klient, który kupował na Allegro i zaczął kupować na Temu, kupuje na Temu totalnie nowe produkty. Nowe, czyli oznacza to, że nigdy w kilkuletniej historii zakupów na Allegro nie kupował takich przedmiotów, jakie zaczął kupować na Temu.

Mimo, uwaga, to jest nasz eksperyment, mimo że część z tych przedmiotów jest dostępna na Allegro w podobnej cenie. Czyli to nie jest kwestia tego, że ja na Temu zaczęłam kupować te przedmioty, bo one są tańsze. Nie — to jest kwestia tego, jak mnie do tego zachęciło. Pokazali mi ten przedmiot, pokazali mi jak go używać, przekonali mnie do tego, że ja bez tego żyć nie mogę i ja to kupiłam.

Nigdy nie kupowałam tych przedmiotów na Allegro, mimo że część z nich jest tam dostępna w podobnej cenie. To jest jedna rzecz. To są zakupy typowo, jak to się ładnie mówi w naszym świecie e-commerce'owym, inkrementalne, czyli takie, których nie było nigdy wcześniej na Allegro.

A jeszcze Ci przerwę teraz, bo to mnie zaciekawiło. Czyli widzisz jakiś cień szansy w tym, że nie sprzedaje mi się coś na Allegro, ale dziwnym trafem jak wystawię to na Temu to zacznie się sprzedawać?

Zdecydowanie tak. Dużo mówi się o tych trikach sprzedażowych Temu związanych z grami, z losowaniami. Być może, nie jestem w stanie tego ocenić z perspektywy tych danych, ale patrząc po tym co się sprzedaje to wydaje mi się, że to raczej jest kwestia dobrego algorytmu, który podstawi ofertę, a nie tej losowości.

Bo jeżeli ktoś mi prezentuje matę do przesadzania kwiatów, albo nauszniki dla psa na zimę, to nie jest kwestia losowości. To jest dobra identyfikacja, że ja posiadam pupila, mam miękkie serce i jestem gadżeciarą i to kupię. To jest o tym, a nie o losowości.

Uważam, że Temu sprzedaje inny asortyment niż sprzedaje Allegro. I tutaj jeszcze bym pogłębił nawet to, zanim jeszcze wrócimy do tego co właśnie pierwotnie miałaś do powiedzenia, że to nie chodzi o to, że jeden z tych algorytmów jest kiepski. Oba są dobre, na swój sposób działają inaczej.

Czyli w pewien sposób jest tak, że algorytm Allegro ma swoje mocne strony i być może odgórnie sugeruje jakieś produkty, na których być może Allegro zarobi więcej. A być może algorytm Temu jest troszeczkę inaczej skrojony i być może też widzi tą lukę w rynku na tych produktach tańszych.

No bo też jak rozmawialiśmy sobie w kuluarach, no to wspomniałaś, że jeśli chodzi o te koszyki zakupowe, no to wartość koszyka zakupowego na Temu jest powiedzmy 200 zł około. No nie, właśnie 160 kilka i to się utrzymuje. Na Allegro 113, 115 i to się utrzymuje. Wiesz co, ja na to trochę patrzę inaczej.

To znaczy to nie jest kwestia wydaje mi się różnicy algorytmów, tylko strategii firmy. I tego takiego postrzegania platformy. Bo wydaje mi się, że dzisiaj jesteśmy w takim momencie, że jak analizujemy sobie Allegro i Temu, oczywiście możemy obok Allegro postawić Empik, Erli i innych, jakby mówimy ogólnie o tych marketplace'ach.

To wydaje mi się, że one są dzisiaj kojarzone przez Polaków, no bo skupmy się na naszym rynku, jako takie platformy pierwszej potrzeby. Jeżeli ja szukam produktu, którego potrzebuję, to idę do Allegro i tam znajduję. Jeżeli szukam produktu, który kupuję cyklicznie, to idę do Allegro i tam go kupuję.

Temu jest gadżeciarskie. Na Temu wchodzę dla rozrywki, ewentualnie jeżeli potrzebuję jakiegoś takiego produktu na jeden raz, typu przebranie dla dziecka albo gadżety, bo się nudzę, siedzę i przeglądam Temu. Czyli tak dzisiaj wygląda intencja zakupowa.

To nie oznacza, że zarówno Allegro, jak i Temu nie mogą dołączyć brakującej części do swoich platform. Czyli Allegro nie może pójść w stronę gadżeciarstwa, a Temu nie może pójść w stronę takich produktów pierwszej potrzeby. I widać ewidentnie, że te platformy nad tym pracują i to jest ten moment.

Popatrz, jak analizujemy sobie koszyki Allegro, czy wartości pojedynczych przedmiotów na Allegro rok do roku, to widać ewidentnie, że ostatnia sytuacja tej takiej powiedzmy walki z Temu bardzo zmobilizowała Allegro. I widać ewidentnie, że tam wartość pojedynczego produktu w koszyku maleje, wartość koszyka maleje, ale wydatki na użytkownika w miesiącu rosną.

Więc Allegro zaczyna odrabiać straty i lekcje. Mówiąc ok, to my Ci kliencie również pokażemy dużo fajnej teniochy, mówiąc tak bardzo kolokwialnie, która sprawi, że finalnie kupisz, wydasz u nas więcej. Może wartość pojedynczego koszyka będzie niższa niż to, co wydawałeś u nas rok temu, ale finalnie zostawisz u nas w miesiącu więcej niż zostawiałeś rok temu.

W drugą stronę idzie Temu. Temu zatrzymało się, jakby dążyło do wzrostu koszyka i zatrzymało się na tym poziomie i trzeci miesiąc z rzędu to są raczej stabilne poziomy wartości koszyków, wciąż wyższe niż na Allegro. Natomiast Temu otwiera się na polskich sprzedawców. Mają bardzo intensywną kampanię zapraszania polskich sprzedawców z tym całym asortymentem pierwszej potrzeby.

Więc teraz jest walka o to, kto skuteczniej przyciągnie ten brakujący element do swojej platformy. Zobaczymy. I kto jaką strategię też obierze.

Natomiast wydaje mi się, że gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta i to uważam, że jest idealny moment właśnie dla sprzedawców, dla sklepów do tego, żeby odpowiedzieli sobie na pytanie, czy chcą być tak stuprocentowo zakładnikami jakiegokolwiek marketplace'u, czy chcą jednak gdzieś budować sobie taką bezpieczną przystań w postaci sprzedaży we własnym sklepie.

Ja nigdy nie będę namawiała na rezygnację z marketplace'ów, ale im dłużej jestem w branży, im dłużej pracuję z takimi danymi jak When You Buy tym bardziej widzę potrzebę w tym, żeby zabezpieczyć się właśnie na sprzedaży we własnym sklepie na wypadek takich nieoczekiwanych zmian.

Okej. Ja też jeszcze dodam w kontekście właśnie tych takich może trochę preferencji zakupowych. No bo powiedziałaś, że Temu jest trochę gadżeciarskie.

Ja bym tutaj jeszcze dodał taką krótką sentencję, że ja zauważam, że Temu działa trochę i też polega trochę na marketingu szeptanym. Przykład z własnego podwórka: pytam się ostatnio kolegi, hej fajna koszulka gdzie kupiłeś — na Temu. Wchodzę na drugi dzień i biorę, nie?

To być może jest tak jak mówisz, że to jest taki pojedynczy zakup, taki bardziej emocjonalny, ale jednak myślę, że długoterminowo to też sprawi, że Temu będzie sobie tych klientów nawet powracających zyskiwać. No bo mam już konto na Temu, łatwiej mi się tam już teraz robi zakupy, więc czemu mam z tego nie korzystać.

Ale popatrz, fajnej rzeczy dotknąłeś, bo to bardzo dużo zależy od asortymentu. Jak skupiliśmy się na Allegro, chociaż ja uważam, że poszkodowany to wcale nie jest Allegro w tej walce.

Jak analizujemy sobie wydatki użytkowników na Allegro, w H&M, w Reserved, na Zalando, okazuje się, że najbardziej oberwało Reserved. Cisza, nikt o tym nie mówi. Natomiast wartość wydatków w Reserved rok do roku na moich klientach zarejestrowanych w When U Buy spadła aż o połowę.

I to jest właśnie obszar, który przejęło Temu. H&M troszkę mniej, ale to jest blisko 40%. Najmniej ucierpiało Zalando — tam jest tylko różnica minus 10%, czyli tylko 10% mniej użytkownicy wydają dzisiaj na Zalando niż wydawali rok temu, bo kupują na Temu.

Więc poszkodowany jest zupełnie gdzie indziej niż w marketplace'ach tych takich popularnych. Natomiast to co Ty mówisz, to właśnie ja myślę, że to jest kwestia tego co jest tam zaoferowane. Ja ciągle powtarzam, że nasze rodzime marketplace'y to nie są już tylko marketplace'y złożone z polskich sprzedawców, którzy walczą o sprzedaż.

Tam mamy mnóstwo zagranicznych sprzedawców. Tam swego czasu była strategia otwarcia na takie oferty. Z drugiej strony Temu dzisiaj się otwiera na polskich sprzedawców.

Więc to nie jest już walka między Polską a resztą świata. To jest walka o tego samego klienta i o tym moja historia. Bardzo często wydaje mi się, że trochę się zapędzamy w tej dyskusji i takiej bronimy swojego, ale okazuje się, że to nie do końca jest moje, a z drugiej strony klient wybiera swoimi klikami.

I to on na koniec dnia decyduje, czy kupi tu, czy gdzie indziej. Jak analizowałam sobie też ostatnio profile klientów pod When You Buy, to wiesz co mnie zaciekawiło? To, że oczywiście im młodszy klient, tym częściej kupuje w internecie. Oczywiście kupuje wszystko, głównie gamingowe rzeczy, to wiemy.

Ale to są ludzie, którzy kupują kilka razy dziennie w internecie. Dziennie, nie tam, że w miesiącu, czy w tygodniu. Natomiast to, co mnie zainteresowało, to to, że super popularne są wcale nie duże marketplace'y, tylko sklepy, które ja, wiesz, kobieta w średnim wieku...

Pokaż transkrypcję

Cześć, z tej strony Bartek i Przemek z Oimp Marketplace. Możecie nas też znać pod marką vSprint. Dzisiaj będziemy z Przemkiem rozmawiać o tym, trochę o sprzedaży zagranicznej, o tym dlaczego warto, jakie są zagrożenia, na co się przygotować.

Postanowiliśmy, że przygotujemy taki materiał właśnie w formie takiej rozmowy między nami, żeby trochę pomóc tym, którzy może gdzieś tam w tej chwili sprzedają tylko w Polsce i nie wiedzą jak się zabrać ze sprzedaży zagraniczną, na co zwrócić uwagę, jakie są możliwości, o tym powiem w tym nagraniu. Dla tych też, którzy może widzą sufit sprzedaży już po prostu na Allegro, widzą, że pomimo intensywnych działań gdzieś ta sprzedaż nie rośnie, może spada. No i dla tych, którzy widzą już trend wychodzenia na zagranicę, bo zdecydowanie mamy teraz taki trend, że polscy sprzedawcy uderzają na te zagraniczne rynki no i po prostu chcą sobie skrócić drogę poszukiwania wiedzy.

Więc jeśli jesteś jedną z tych osób, to zapraszamy Cię do wysłuchania rozmowy. Postaramy się maksymalnie streścić i w takiej pigułce zawrzeć wszystko to, co będzie dla Ciebie najważniejsze. Cześć Przemku w ogóle.

Cześć Bartku, cześć Wam. Cześć, cześć. Przedstawię nas tak na wstępie, żebyście też wiedzieli kim my jesteśmy i dlaczego w ogóle się wypowiadamy w tym temacie.

To pozwól Przemek, że ja najpierw przedstawię siebie, a potem dam Tobie głos, żebyś przedstawił siebie. Ja jestem Bartek Nowosad, zajmuję się w Olink Marketplace, czyli w agencji właśnie marketplace'owej działką związaną z EMAG-iem, czyli zajmujemy się obsługą kont naszych sprzedawców na EMAG-u. Sam też mam udziały w spółce, która sprzedaje między innymi na zagranicę, głównie na Allegro.

Teraz właśnie dywersyfikujemy się na zagranicę, więc gdzieś tam sprawdzam bojem właśnie te różne możliwości sprzedaży zagranicznej. No i tak, żebyście poznali skalę, no to na tą chwilę mój zespół obsługuje około 60 kont na EMAG-u, więc zbieramy z różnych tych kont doświadczenia, plus zbieramy oczywiście doświadczenia innych zespołów z innych marketplace'ów i to jestem ja. Cześć Wam jeszcze raz.

Teraz opowiem troszkę o sobie. Ja w porównaniu do Bartka działam na troszkę innych rynkach, Bartek bardziej na południe, ja natomiast bardziej na zachód. Moimi głównymi kierunkami to jest Amazon, Kaufland, CD Scant i mój zespół zajmuje się ułatwieniem maksymalnie sprzedaży na te zachodnie rynki.

Po prostu widzimy, że dużo jest tych takich regulacji, które mogą być dla Was trudne. No i taką misją jest maksymalne ułatwienie tej sprzedaży i dzisiaj chcieliśmy właśnie przekazać nasze takie doświadczenie, co powinniście dograć w swoich firmach, jakie procesy ułożyć, żeby mieć pewność, że Wasze firmy są gotowe na sprzedaż cross border i żeby podbijać po prostu te wszystkie rynki w naszej Europie. Dokładnie tak.

No też często widzimy, dostajemy takie pytania na naszej grupie vSprintu czy od tej społeczności naszych sprzedawców na Allegro właśnie. Jak się zabrać za tą sprzedaż zagraniczną? No i często, nie wiem jak Twoje wrażenia Przemek, ale mam wrażenie, że ta sprzedaż zagraniczna wśród polskich sprzedawców jest trochę otaczona taką złą sławą, że to jest takie trudne, że to w ogóle trzeba się przygotować przez rok najlepiej i niesamowicie wygimnastykować, żeby coś tam zacząć sprzedawać. No a praktyka pokazuje, że nie jest to tak trudne, kiedy się po prostu ma odpowiednie postawy.

Wiesz co się robi i wiesz jak za to się zabrać. Dokładnie, też mam takie wrażenie. Plus my zawsze sprzedawcom staramy się przygotować taką czeklistę, że jest kilka rzeczy do spełnienia.

Nie są to rzeczy trudne. Zawsze trzeba zadbać o to, o czemu powiemy potem, czyli jakieś wady, odpady i tak dalej. Natomiast po spełnieniu tego sprzedaż na każdym marketplace jest analogiczna do tego mniej więcej jak to wygląda w Polsce.

Więc jeżeli w Polsce odnieśliście funkcję ze swoimi produktami i sprzedaje się to dobrze, to myślę, że większość tych procesów tak samo da się przełożyć na zagraniczne rynki. I może zaczniemy Bartek najpierw od tego, dlaczego warto w ogóle sprzedawać. Tutaj mamy taki ładny screen, co na nim widać.

Tak jest. No dlaczego warto? To tak naprawdę powody takie główne ja identyfikuję trzy. Oj przepraszam, tak naprawdę dwa.

Pierwsza rzecz to jest oczywiście większa sprzedaż i większe zyski. No logiczne, tak? No i tutaj chciałbym zwrócić uwagę na to, że czasem o wiele łatwiej pokazać te nasze produkty, tą naszą gamę produktową po prostu kupującym z innych krajów niż na przykład szukać kolejnego produktu, szukać kolejnych jakichś sposobów jak tą naszą sprzedaż jeszcze podkręcić. Czasami ta nasza sprzedaż, te nasze produkty są tak dobre, że wystarczy po prostu pokazać je szerszej publiczności, tak? I niepotrzebnie się zamykamy w tym naszym polskim jakby okręgu.

Możemy to pokazać innym kupującym i dzięki temu bardzo szybko zwiększyć zyski. No i tutaj na tym screenie na przykład widzimy, to jest screen z Baselinkera, jednego z naszych partnerów, że właśnie gdzieś tam sprzedawca zdecydował się wyjść na pozostałe rynki. Tutaj akurat screen to jest z mojego partnera, więc tutaj mamy tylko Emaga, jeszcze Amazon, Kaufland, CD's Hunt, inne rynki przed nim.

Ale tak jak widzicie tutaj po niedługiej tak naprawdę współpracy, bo to jest zaledwie kilka miesięcy sprzedaży na tych pozostałych rynkach, Emag zrobił już ponad 13%, tak? No i teraz wyobraźmy sobie, że robimy kolejne, kolejne takie rynki, dodanie, wejście na kolejne rynki, kiedy już raz się zacznie, nie jest trudne i wyobraźcie sobie, że możecie tak tutaj 13%, tutaj 13%, tutaj 13%, no to wyobraźcie sobie, co musielibyście zrobić na Allegro na przykład, albo w swoim własnym sklepie, żeby osiągnąć takie duże wzrosty. No tutaj jedna rzecz, zwiększenia sprzedaż, no i zysków, no bo zazwyczaj zarabiamy w innych walutach, na wielu marketplace'ach da się sprzedawać też drożej niż na Allegro. No i druga rzecz, taka główna, którą ja widzę, to po prostu dywersyfikacja.

No dość powiedzieć, że znamy sprzedawców, którzy na przykład mieli połowę swojej sprzedaży na Shopee, tak? Co się z Shopee stało, każdy z nas wie. Co się stało, Bartek? Shopee zdecydowały się zrobić sobie małą przerwę, na polskim linku i rzuciło niektórym sprzedawcom po prostu wypowiedzenie z dnia na dzień, tak? Dzisiaj rano przyszedł SMS, no już nie sprzedajemy. To przepraszam, że tak żartujemy, bo dla niektórych to na pewno była bardzo trudna sytuacja, kiedy po naszej sprzedaży nagle znika, tak? Bo portal postanawia się zamknąć i do widzenia, tak? No i ta dywersyfikacja pozwala nam chronić się po prostu, przed taką sytuacją, a tym bardziej, kiedy dywersyfikujemy się na inne waluty, na inne rynki, no to jesteśmy tym bardziej odporni, tak? Już nie tylko na to, że jakiś portal się zamknie, ale też na inflację, na, nie wiem, jakieś dziwne ruchy naszego rządu na przykład, tak? Im my jesteśmy szerzej zdywersyfikowani, tym jesteśmy bezpieczniejsi i patrz, punkt pierwszy, zarabiamy po prostu więcej.

No i taki przykład, który mnie na przykład ostatnio zszokował, nie wiem, czy ty Przemek tam gdzieś o tym czytałeś, że Allegro ostatnio też wprowadziło zapis, który na przykład sugeruje, że może wejść oficjalna, no ta jakby oficjalna dystrybucja, tak jak na Amazonie, czyli, że Allegro powie, że tylko masz oficjalną dystrybucję, to tylko ty możesz sprzedawać ten produkt, inni nie mogą go sprzedawać. Co dla wielu sprzedawców też może być szokiem. Dokładnie, no tutaj widzę dużą inspirację Amazonem, gdzie jest to dość częsta praktyka.

Myślę, że Allegro czerpie pełnymi garściami tej inspiracji od Amazonu i myślę, że takim kolejnym krokiem nie wiem w jakiej to w przyszłości będzie, ale na pewno będzie to pełna produktyzacja, gdzie będziemy mieli jedną kartę produktową i po prostu sprzedawcy dyktują sobie cenę za dany produkt, więc myślę, że raczej będzie to szło w tym kierunku, stąd ta dywersyfikacja też jest ważna, jeżeli mamy takie same marki, jak sprzedają inni sprzedawcy. No dokładnie tak, to od razu spoiler ale na Yamagu na przykład nie ma oficjalnej dystrybucji, a co najlepsze często producenci jeszcze nie wchodzą na Yamaga, jest pusty rynek, ale to taka krótka krypto reklama. Yamaga, dobra to jeśli chodzi o to co ja uważam, że dlaczego warto, tak w pigułce to tyle.

Nie wiem czy Ty Przemek masz coś do dodania w tym temacie? Myślę, że wyczerpaliśmy ten temat na razie, potem jeszcze ewentualnie coś dodamy, bo tych zalet na pewno jest sporo. Natomiast przejdźmy może już do tego co powinniście spełnić w Waszej firmie i pozwolę, że ja sobie omówię tutaj kwestię VAT-u. Pierwszą taką rzeczą, o której powinniście pamiętać przy wychodzeniu na zagranicę, to jest rejestracja do odpowiedniego VAT-u.

No i na pewno większość firmy, jeżeli handlujecie z Waszych firm jest już zarejestrowana do polskiego VAT-u i sprzedając z Polski, wysyłając z polskiego magazynu do różnych krajów Unii Europejskiej macie taki limit 42 tysiące złotych. Po przekroczeniu tego limitu, to jest limit ogólnoroczny, po przekroczeniu tego limitu musicie się zarejestrować do VAT-u OSS i wtedy wystawiacie faktury z VAT-em obowiązującym w danym kraju. To jest bardzo proste.

Większość większość księgowych zna już ten temat, czyli nie trzeba się rejestrować do VAT-u lokalnego w danym kraju, nie trzeba zakładać firmy w innym kraju, jeżeli wysyłacie z Polski. Tak macie magazyn w Polsce, no to trzeba się zarejestrować do VAT-u OSS. Natomiast w takiej sytuacji, gdy chcecie magazynować towar w innym kraju, czyli chcecie mieć magazyn w Rumunii, w Bułgarii, w Niemczech czy we Francji, to w każdym z tych krajów musicie się zarejestrować do VAT-u obowiązującego w danym kraju, do VAT-u lokalnego i wtedy wystawiacie też faktury z VAT-em obowiązującym tam, tylko odprowadzacie ten VAT bezpośrednio do urzędów skarbowych w tych krajach.

Przeczytaj również:  Co to BaseLinker i jak działa?

I to jest na przykład ważne, gdy korzystacie z Amazona z opcji FBA. Wtedy Amazon przekierowuje Wasz towar na różne magazyny, no i musicie mieć VAT w każdym z tych krajów, w którym Wasz towar się znajduje. Więc to jest ważna sprawa.

Natomiast przy wysyłce z Polski, tak jak zacząłem, wystarczy wyłącznie VAT-u OSS. To jest jedyna rzecz, którą musicie spełnić. Inna scenaria, ja jeszcze tylko dodam od siebie, bo to też ważna rzecz, że przy VAT-ie OSS właśnie raz, że ta procedura jest mega prosta, my to na przykład rejestrowaliśmy się i to zaskoczyło nas wręcz, jak szybko to poszło.

I druga rzecz, że ważne jest, że właśnie rozliczamy ten VAT z Polskim Urzędem Skarbowym, bo czasami to nie brzmiewa, że tak naprawdę my wszystko rozliczamy sobie w Polsce, a możemy korzystać z VAT-u, który na przykład w Rumunii jest, nie wiem, 19%. I sobie paczki wysyłać. I jeszcze jeśli chodzi o VAT, przejdźmy do fakturowania.

Są to rzeczy powiązane ze sobą. Często widzimy takie pytania od sprzedawców z jakim VAT-em wystawiać paragony, gdy sprzedaje na przykład na Allegro czy w jakichś innych marketplace'ach za granicą. No i tu jest sprawa prosta.

Jeżeli macie VAT-u OSS, to zamiast paragonu wystawiacie faktury. Faktury z VAT-em obowiązującym w danym kraju. Czyli jeżeli sprzedajecie do Rumunii, to tam z tego co kojarzę jest 19%, tak samo w Niemczech.

I ustawienie takiego fakturowania, na przykład bez linkerzy, jest bardzo proste. Po prostu się uruchamia procedura VAT-u OSS i bez linker sam dobiera stawkę obowiązującą w danym kraju. Możemy też korzystać z systemów fakturowania na danej platformie, czyli na przykład na Amabu czy na Amazonie.

Natomiast doświadczenie większość naszych partnerów korzysta z własnego systemu fakturowania i po prostu ustawiają tam opcję VAT-u OSS. Więc tak w skrócie, zamiast paragonu wystawiamy faktury z VAT-em w stawką z danego kraju. Tak.

To dla niektórych też jest uproszczenie, bo na przykład już nie muszą drukować paragonów, tylko właśnie wszędzie mogą wystawiać te faktury elektroniczne przy procedurze VAT-u OSS. Nie trzeba do tej faktury imiennej drukować paragonów. Odpadły.

Dobra, to teraz ja pozwolę, że trochę powiem. Co do zasady prawo w temacie odpadów jest inne w każdym kraju. Niestety, no albo stety czasami w Unii Europejskiej jeszcze nie jest to ujednolicone.

Pracują nad tym, żeby to ujednolicić, ale na tą chwilę jeszcze to nie jest ujednolicone. No i tutaj dla przykładu w Rumunii nie ma żadnej żadnego obowiązku rejestracji odpadów, czyli do takiego naszego odpowiednika powiedzmy naszego BDO. W Rumunii w tym momencie tego nie ma.

Na Węgrzech jest. W Niemczech jest też zdecydowanie z tego co wiem, Szanku. Więc jeśli chodzi o to jak, nie ma jednej zasady co do odpadów, dlatego zawsze jak będziecie chcieli wychodzić na dany rynek, po prostu trzeba sprawdzić.

Jeśli będziecie potrzebowali pomocy, to my też po prostu mamy firmy prawnicze, które na bieżąco są z tymi informacjami. Możemy gdzieś tam Was przekierować, dać Wam kontakt, żebyście sobie mogli sprawdzić. Macie na przykład dzisiaj pomysł, że zaczniemy sobie sprzedawać na Węgrzech.

No to sprawdźcie najpierw z czym to się wiąże właśnie w kwestii odpadów. Warto na to uważać. Tutaj dodałbym jeszcze może to, że na przykład na tych rynkach typu Niemcy, Francja te odpady są już dość mocno rozbudowane, te rejestry i na przykład sprzedając elektronikę w Niemczech musimy się tak naprawdę zarejestrować do dwóch rodzajów, czyli po pierwsze odpady takie opakowaniowe, czyli kartony, folii i tak dalej.

Natomiast drugi rejestr to jest sama elektronika, więc to musimy sobie rozdzielić no i każdy z tych rynków sobie sprawdzić indywidualnie, bo te regulacje są dość różne. Jak ja się cieszę, że w Rumunii tego jeszcze nie ma. Czyli jest tak prosto.

Tak. Logistyka. Co powiesz o logistyce Bartek na Rumunii? Jak to przygotować? Jasne.

To o logistyce powiem tyle, że to jest prostsze niż się wydawało i tańsze niż się wydawało. My jak zaczynaliśmy podchodzić właśnie do sprzedaży na zagranicę u nas w spółce to właśnie pierwsza rzecz którą spojrzeliśmy to otworzyliśmy sobie cennik DPD. Zobaczyliśmy aha koszt wysyłki 40 zł.

No to bez sensu będzie sprzedawać tam cokolwiek co kosztuje mniej niż subę na przykład. No ale jak się zgłębić w temat to na szczęście jest dużo rozwiązań logistycznych, które są skuteczne i tańsze. No i tutaj oczywiście będę mówił o przykładzie rynku rumuńskiego, bułgarskiego, węgierskiego, ten który znam najlepiej.

Tam jest, można określać po prostu z szeregu pośredników. Takich pośredników w Polsce jest kilku. No i tak w dużym uproszczeniu to ta logistyka wygląda tak, że taki pośrednik dostaje od was paczki, czy to je odbiera, czy wyjmuje, wysyła, czy na magazyn przewozi te paczki przez granicę dostarcza kurierom już lokalnym.

No i koszty takich dostaw oczywiście w zależności od tego jaką macie paczkę, czy małą, czy dużą, czy ciężką. Ale powiedzmy, że zaczynają się koszty takich dostaw od kilkunastu złotych i to tych dolnych kilkunastu złotych netto za przesyłkę. Tutaj w logistyce i jeśli chodzi o emag, już od razu przestrzegę gdybym coś myślał o emagu, że bardzo ważne jest dobre zorganizowanie, w sensie wybranie dobrego partnera logistycznego, bo potem to ma przełożenie po prostu na to czy mamy dużo nieodbieranych paczek, czy mamy dużo zwrotów, czy dana logistyka ma integrację i współpracę z danym marketplacem, na którym chcemy sprzedawać.

Więc tutaj warto przyłożyć się troszkę do wyboru tej firmy logistycznej, dobrze wybrać, zobaczyć jak to będzie współgrało. Także nie patrzyć tylko na cenę, ale te ceny na szczęście też nie są wysokie. To tutaj może też bym dodał, jeśli chodzi o rynki zachodnie to ja widzę tak naprawdę takie trzy opcje jak obserwuję sprzedawców.

Pierwsza to jest taka jak Bartek mówił, czyli własna umowa z przewoźnikiem, która jest przeważnie najdroższa. Druga opcja to jest taki pośrednik, do którego zbiorczy wysyłamy paczki z całego dnia, spakowane na jedną paletę w jeden karton na przykład i on potem już dalej przewozi to przez granicę do Niemiec i wysyła na etykiety nach niemieckich. To jest tańsza opcja.

No i jest jeszcze opcja, w której to Amazon przyjmuje logistykę za nas i tutaj płacimy opłatę za każde zrealizowane zamówienie w zależności od tego jak gabarytowy jest nasz produkt. I co ciekawe to na przykład jeżeli sprzedajemy produkty, które mieszczą się na przykład w kopertach, to te FBA będzie na przykład dużo tańsze nawet niż taki pośrednik. Plus mamy plusy typu Prime na ofertach, czyli taki elektrowy smart, więc dużo tych rzeczy i fajnie by było to dobrze sobie przekalkulować na samym początku, która z tych opcji będzie najlepsza.

A jeśli chodzi o umowę z własnymi przewoźnikami to fajnie pójść najpierw do UPS-a, do DHL-a, do DPD i każdemu z nich powiedzieć nawzajem, że ktoś inny dał mniejszą cenę. Najlepsza strategia negocjacyjna. Jasne, a to Przemek to jeszcze tylko chcę, bo z tego co wiem to, bo powiedziałeś o tej fulfilmencie Amazona, ale to, że korzystamy z fulfilmentu Amazona nie oznacza, że nie możemy wysyłać na inne marketplace'y też, prawda? Bo na przykład jak ktoś zamówi na Kauflandcie to Amazon też tam to wyśle w odpowiednie miejsce, prawda? Tak, tak i co ciekawe jest taka integracja w Baselinkerze, która automatycznie takie zamówienie może przekazywać.

Czyli możemy na przykład sprzedawać w Francji, korzystać z FBA Amazonu francuskiego i też sprzedawać na CD-skance i wtedy wpada nam zamówienie na CD-skance i Baselinker automatycznie przekazuje te zamówienie do Amazonu, żeby to wysłał. Tak więc mamy czas zestawy na poziomie jednego dnia w Francji i koszty są stosunkowo niewielkie w porównaniu do wysyłki bezpośrednio z Polski do Francji. Ok, super.

Czyli jeden fulfillment, a wysyłasz sobie na wszystkie marketplace'y, tak naprawdę. Co ci przyjdzie do głowy? Albo sklep na przykład, tak. A to ja powiem też jeszcze o fulfillment'cie, bo na EMAGU też jest fulfillment.

Zazwyczaj sprzedawcy polscy się decydują jednak na wysyłkę na początku z Polski. To dlatego, że na EMAGU i na tych rynkach południowych jeszcze nie ma aż tak bardzo wymagania tej szybkiej dostawy, tak. Tam na przykład są bardziej przyzwyczajeni do tego, że ta paczka kilka dni może iść.

Tam większość sprzedawców też jest takich zagranicznych, którzy dłużej te paczki dostarczają, więc mało naszych sprzedawców już się decyduje na fulfillment. Niektórzy się decydują, no i jak się zdecydujecie, to w zasadzie działa to tak jak na Amazonie, tak. Czyli wysyłamy swoje produkty tam na fulfillment i oni za nas je rozsyłają, ale niestety nie ma tego czego na Amazonie, czyli że możemy sprzedawać, wysyłać jeszcze do innych źródeł zamówienia niż na przykład EMAG.

Dokładnie. Przejdźmy do następnego tematu może. Base Linker.

Ty Bartek jesteś większym specjalistą od Base Linkera, więc opowiedz o czym powinniśmy pamiętać w konfiguracji Base Linkera przed wyjściem na te zagraniczne marketplace. Okej, dziękuję za te miłe słowa. Jeśli chodzi o Base Linkera, no to grunt to wiedzieć, że Base Linker w tym momencie jest takim najszerzej zintegrowanym integratorem.

Mamy kilka integratorów, Base Linker nie jest jedyny, ale Base Linker właśnie w tym momencie ma najszerszą bazę integracji, no i dla większości naprawdę marketplace'ów takich, na których opłaca się sprzedawać ta integracja już jest i ta integracja pozwoli nam zarówno synchronizować stany magazynowe, synchronizować ceny, automatyzować w pewien sposób wystawianie produktów. Oczywiście tam to jest bardziej złożony temat, ale są takie możliwości. Base Linker sam dużo właśnie inwestuje w tę integrację, więc nie musicie się bać tego, że jak zaczniecie sobie sprzedać na zagraniczne rynki, to teraz nagle nie będzie z czym to połączyć, jak tych zamówień obsłużyć.

Base Linker jest na to przygotowany, jest na to przygotowany od kilku lat naprawdę, więc tutaj zdecydowanie plus dla Base Linkera. Poza tym są też oczywiście inne integratory, które też za tym trendem nadążają, no bo wszyscy ten trend wychodzenia na zagraniczne rynki widzą. No i jak przygotować tego Base Linkera? Co tam musi być, żebyśmy byli gotowi na sprzedaż zagraniczną? No to z mojej obserwacji tak naprawdę główna rzecz to, żebyście mieli magazyn produktów w Base Linkerze, żebyście mieli dla każdego tego produktu SKU i EAN.

Tam dla niektórych marketplace'ów wystarczy, że macie tylko EAN na przykład. Oczywiście tu musi być EAN unikalny, czyli najlepiej zakupiony w GS1, nie w różnych podejrzanych miejscach na Allegro. EAN, do którego mamy właśnie własność.

I tak naprawdę to tyle, czyli jakieś takie podstawowe informacje o produkcie, EAN, SKU. Im bardziej macie uzupełniony ten magazyn w Base Linkerze, tym lepiej i tym łatwiej będzie Wam wejść na jakiś kolejny marketplace. Jeśli macie tam naprawdę porządek, macie tytuł, macie zdjęcia, macie parametry wprowadzone, to wszystko można jednym importem z Allegro tak naprawdę zrobić.

To bardzo niewiele Was dzieli tak naprawdę od wystawiania ofert na zagraniczny marketplace. Może Ty Przemek masz coś do dodania w kompleksie Amazonu, Gauflandu? Dla nas najważniejsze przeważnie jest to, żeby był dobrze zrobiony katalog produktowy, czyli to o czym mówiłeś, żeby te wszystkie informacje o produktach były zebrane w jednym miejscu, żebyśmy mieli właśnie SKU EAN, jakiś podstawowy opis produktu, na podstawie którego możemy stworzyć własny. Natomiast bezpośrednio raczej nie wystawiamy z Base Linkera na Amazon, a jedynie importujemy to.

Natomiast Base Linker jest mega ważny po to, żeby jakby zachowywać stany pomiędzy różnymi marketplacami i to dobrze integrować, no bo jakby jeżeli będziemy mieli duże wskaźniki anulowane, jak to mówię, na Amazonie, to ta jakość kota tak strasznie spada, że na przykład tracimy buyboxy, więc to jest ważne, żeby mieć ten Base Linker dobrze skonfigurowany. A jednym przykładem takim tipem ode mnie może być to, że jak jest synchronizacja stanów, to za stosunkowo niewielką opłatę mamy synchronizację co godzinę i to przy większej liczbie kanałów sprzedażowych to już znacznie ogranicza nam pole na jakieś wpłatki, także po prostu nie będziemy mieli czegoś na magazynie. No tak, jasne.

A to jeszcze jedna rzecz, której Base Linker pomaga, którą warto wiedzieć, no to właśnie w tych wszystkich kwestiach fakturowania, czyli to trochę co wspomniałeś, czyli że sam nam przeliczy walutę, sam nam przetłumaczy fakturę na przykład tak na jakiś język, to też jest istotne. Tłumaczenie, Bartek co o tym powiesz? Okej, to tutaj znowu posłużę się przykładem EMAGA, no bo zastanawiacie się jak pewnie, jak chcecie wystawić swoje oferty, no i jak z tłumaczeniem, jak to przygotować. Niektórych może przerażać taka wizja, że trzeba to pewnie wysłać do jakiegoś tłumacza przysięgłego, może nie przysięgłego, ale do jakiegoś tłumacza, który weźmie duże pieniądze za przetłumaczenie tych naszych produktów.

No i teraz tak naprawdę jest o wiele prostsze w dzisiejszych czasach, bo po pierwsze mamy do dyspozycji różnego rodzaju bardziej zaawansowany tłumaczeń niż tłumacz Google na przykład, do tego sztuczną inteligencję, więc to tłumaczenie jest tak naprawdę teraz bardzo proste. My wystawiając oferty na EMAG jesteśmy w stanie w ciągu miesiąca ponad tysiąc produktów przetłumaczyć dla jednego partnera, oczywiście bazując na jakichś integracjach, przygotowaniach i tak dalej. Więc takie podstawowe tłumaczenie, które będzie wystarczająco dobre na start to raczej prosta sprawa.

Potem oczywiście wchodzi kwestia tego, żeby ten listing bardziej przygotować, lepiej, ładniej, wtedy jak najbardziej można już skorzystać z bardziej zaawansowanych tłumaczeń, z bardziej zaawansowanych firm tworzących content, ale tak naprawdę żeby spróbować, żeby takie pierwsze jakieś wyjście na zagranicę zrobić, to naprawdę ta kwestia tłumaczeń już w tym momencie nie jest problemem. Ciekawą opcją jest w Baselinkerze właśnie tłumaczenie za pomocą wtyczki DEEP L, taki program DEEP L. Warto sobie poczytać trochę o tym i się zainteresować, spróbować. Więc o tłumaczeniu bym powiedział tyle, a powiedz mi jak tłumaczenie wygląda w przypadku Amazona, gdzie mamy trochę większy nacisk na przykład na ten content A+.

Tak się nazywa. Tak, tak. Znaczy jeśli chodzi o Amazon, to ja mam też podobne myślenie jak ty, czyli nie do końca, jeżeli wchodzimy z dużym katalogiem produktowym, to zlecenie takiego tłumaczenia tłumaczowi może być dość kosztowe na nasze firmy, stąd te programy są już na tyle rozwinięte, że one działają w miarę okej i można po prostu z nich skorzystać, żeby to tłumaczenie było też dość dobre.

Natomiast nie tłumaczyłbym też produktów, które wystawiacie w Polsce tak jakby jeden do jednego na rynek niemiecki, bo te słowa kluczowe, które są przetłumaczone jakby jeden do jednego przez tłumacz, nie zawsze to są słowa, które mają największą wartość wyszukiwania na przykład na Amazonie. Stąd tutaj bym się posiłkował jeszcze różnymi programami do analizy słów kluczowych, żeby też odpowiednio sobie to pogrupować, tak, żeby tytuł nie był przetłumaczony jeden do jednego, tylko jednak skonstruowany na tym marketplace inaczej oddzielnie, żeby to było po prostu zrobione po to, żeby nasz produkt się wyszukiwał, a same tłumaczenia na przykład opisu, no to myślę, że tutaj już te programy są na tyle dobre, że można temu też zaufać. No jasne, dokładnie.

To też podzielę się z tą opsią właśnie jak my to w EMAGu robimy, że niektórzy z naszych partnerzy chcą właśnie maksymalnie szybko dać jak najszybszą ofertę i właśnie wtedy te automatyczne tłumaczenia w zupełności wystarczają tylko właśnie musi być dobry tłumacz, czyli na przykład ten DeepL a potem sukcesywnie po prostu przerabiamy właśnie pod te oferty już pod słowa kluczowe, pod większe wymagania, tak, żeby one były jeszcze lepsze, a oczywiście czasami obsługujemy takich partnerów, którym zależy bardzo na tym, żeby właśnie ta oferta była od razu perfekcyjnie przetłumaczona, dobrane słowa kluczowe, no i wtedy ten proces już troszkę jest bardziej złożony. Dobra, przejdźmy do następnego punktu i to głównie ja chciałem to opowiedzieć, bo nacisk na markę na marketplace'ach typu Amazon jest dość spory, czyli jeżeli nie mamy zarejestrowanego znaku towarowego na całą Unię Europejską, to mamy troszkę okrojone możliwości na Amazonie i tu mam na myśli to, że nie mamy, nie możemy dodać a plus kontentu, czyli takiego jakby opisu w formie grafik, tabel i tak dalej. Mamy po prostu ścianę tekstu zamiast tego i możemy dodać wideo, zdjęcia 360, niektórych formatów reklam, nie mamy takiej analityki, więc zarejestrowanie takiej marki w europejskim urzędzie patentowym od razu daje nam nowe możliwości, więc tutaj też bym o to zadbał, plus taka rejestracja jest na 10 lat na całą Unię Europejską, więc zarówno wasza marka jest chroniona w Niemczech, w Polsce, jak i w Rumunii.

Bartek, jakie ty masz doświadczenie z tym, żeby mieć zarejestrowany znak towarowy w Rumunii? W Rumunii jeśli chodzi o marketplace tak naprawdę jest tylko emak, takim największym marketplacem 80% sprzedaży w internecie rumuńskim tam kwestia marki jest na tą chwilę bardzo prosta jeszcze, jest bardzo uproszczona, tam tak naprawdę zgłaszamy tylko, że posiadamy swoją markę chcemy dodać nową markę na marketplace i zazwyczaj w praktyce wystarczy tylko jakieś zdjęcie z naszego magazynu z tym produktem i to jest wystarczające potwierdzenie i podejrzewam, że z czasem będzie to szło właśnie też w konieczność okazania certyfikatu. I na koniec może też taka przestroga dla tych osób, które nie powinny sprzedawać to twoim zdaniem Bartek nie powinien wychodzić na zagranicę? Jasne, no na pewno nie jest to tak, że każdy powinien, daleko nam na pewno od tego, że teraz wszyscy sprzedająajcie na zagranicę, trzeba się nad tym zastanowić i takie wam przemyślenie, że często jest tak, że ci co powinni to właśnie się boją, bo gdzieś tam jest większa ta świadomość a ci co nie powinni czasami aż za dużym entuzjazmem połają, więc powiedzmy kto nie powinien. Moim zdaniem jeśli do tej pory nie macie żadnych integratorów sprzedaży właśnie takich jak Base Linker, nie korzystaliście nigdy z czegoś podobnego, nie wiem są firmy, które na przykład paczki pakują tak nie wiem i wypisują ręcznie etykiety kurierskie albo no po prostu ten wasz biznes jeszcze nie jest za bardzo rozkręcony, jesteście jeszcze na początku tej przygody to polecam żeby najpierw skupić się na rynku polskim, wymaksować to co robicie na rynku polskim i potem zająć się zagranicą mała skala sprzedaży przede wszystkim tak czyli też musimy mierzyć nasze zamiary na możliwości tak, bo chociażby sprzedaż gdzieś tam w fulfilmencie Amazona wiąże się z pewnymi rejestracjami, z pewnymi wydatkami, więc jeśli nasz biznes jeszcze jest na tą chwilę mały nie generuje dużych zysków czy na przykład w ogóle nie generuje zysków no to też warto się zastanowić dwa razy zanim zaczniemy sprzedawać no i tutaj czasami zgłaszają czasami widzimy takich sprzedawców, których przewagą konkurencyjną jest to, że mają to samo co inni, tylko drożej i ci sprzedawcy też myślę, że powinni jeszcze troszkę popracować nad przewagami konkurencyjnymi, nad sprzedażą zanim już się zdecydują na sprzedaż zagraniczną no tutaj w pamięci z Tobą skozy i chyba Ruka byś nie dał do tej listy wyczerpałem, wyczerpałem temat jasne, ale co do zasady zachęcam naprawdę do odwagi bo naprawdę w szybki sposób można sobie zmaksymalizować sprzedaż właśnie zdywersyfikować szybko właśnie na tym co już macie osiągnąć duży efekt mały krok duży efekt i myślę, że jeśli tylko sprzedacie w Polsce to właśnie wyjście na zagranicę jest takim ruchem dobra Przemku to chyba mamy omówione wszystko, co mogliśmy podpowiedzieć w takim krótkim prawie pół godziny

skorzystaj z darmowych wskazówek dla twojej oferty


Sprawdź inne wpisy

Przewijanie do góry